Login:  
  Hasło:  
  Rejestracja    
studia
 
Katalog UczelniTrendy Kursy PrzeciekiJęzyki obceSłowniczek Kartki Finanse Spis zawodów  
Chcesz wiedzieć więcej? Bądź na bieżąco, podaj swojego maila

STUDIA

Czy warto studiować prawo?

Pablo Mendez

Bezpowrotnie minęły czasy, w których świadectwo maturalne było przepustką do świata ludzi pracujących. Dzisiaj, można by rzec, wykształcenie wyższe staje się koniecznością, niezbędnym minimum, które daje szansę dobrej pracy w przyszłości, ale nie zapewnia sukcesu, bo jak wiemy konkurencja na rynku pracy z każdym rokiem się zaostrza.

Jakie wybrać studia i nie omylić się w wyborze? – takie pytanie stawia sobie niemalże każdy maturzysta, który zamierza kontynuować naukę i, trzeba przyznać przed niełatwym zadanie stoi. Decyzja w tej materii może rzutować na całą przyszłość, więc tegorocznym maturzystom życzę niezbędnego rozeznania i mądrości, aby ten ważny krok był wykonany w dobrą stronę.


 Podejrzewam, że większość was już wie, gdzie chce studiować i szlifuje wiedzę na czas próby. Mam tu na myśli abiturientów, którzy wybrali uczelnie państwowe oraz najlepsze uczelnie prywatne. Natomiast chciałbym czytelnika przestrzec przed pochopnym oddawaniem się w ramiona mniej renomowanym uczelniom niepaństwowym. Może dla niektórych osób mój sąd będzie krzywdzący,ale, proszę mi wierzyć, jest poparty wiadomościami z pierwszej ręki. Szkoły te są przede wszystkim przedsiębiorstwami, a każde przedsiębiorstwo jest nastawione na zysk. Poziom nauczania, pomimo zatrudniania dobrych pracowników naukowych, nie jest najwyższy, bo nie po to student opłaca czesne, aby się męczył. A i tak zapłaci swoje! Uczelnia ma swoje sposoby: zaliczenia płatne, egzaminy płatne, tysiące opłat manipulacyjnych etc. Można powiedzieć, że to raj dla leniwych dzieci bogaczy, którym się wszystko należy. Proszę się jednak nie martwić, ponieważ jeśli ktoś chce zdobywać wiedzę, to ją mimo przeciwności zdobędzie.


      Chciałem jedynie unaocznić fakt pozbawiania nas pieniędzy, którego ekwiwalentem nie jest bynajmniej wystarczający poziom zdobytej wiedzy. Należy jednak oddać też to, że w takich warunkach studiuje się komfortowo, o ile można sobie na taki luksus pozwolić. Lecz jeżeli ktoś zdecyduje się na taką uczelnię należy bardzo uważnie przeczytać ewentualną umowę, regulamin i inne podobne materiały przedstawiane nam do podpisu.


         Warto poświęcić te parę chwil, bo wbrew pozorom może nam to w przyszłości zaoszczędzić nerwów, a być może i płaczu. Proszę się nie zrażać mym tonem, ale moje uczucia względem w/w są jednoznacznie negatywne. Podkreślam, że dotyczy to tylko niektórych z nich, toteż na wszystkie pozostałe serdecznie zapraszam.


        Pośród tegorocznych maturzystów zapewne jest grupa, która posiada inklinacje w stronę humanizmu tj. interesuje ich język ojczysty oraz historia, natomiast przedmioty ścisłe najchętniej zakopaliby u siebie w ogródku. Oni jednak nie chcą studiować ani historii ani polonistyki ze względów ekonomicznych, gdyż znakomita część absolwentów tych kierunków ma szansę co najwyżej zostać nauczycielami, a jak wiadomo słynna karta nauczycielska nie zapewnia należytych zarobków odpowiadających nakładowi pracy.


         Wśród kierunków pokrewnych wybieranych przez humanistów są: politologia, socjologia, dziennikarstwo(który dziennikarz jest po dziennikarstwie?), psychologia, kulturoznawstwo itp. . Jest również i prawo, które chciałbym pokrótce teraz czytelnikowi przedstawić. Przede wszystkim należy je odmitologizować bowiem nieprawdą jest, że po skończeniu prawa kariera stoi otworem. Otóż nie. Ukończenie prawa niczego nie daje oprócz tytułu magistra prawa i możliwości zdawania na wybraną aplikację(sądową, radcowską, prokuratorską lub notarialną). Dopiero po odbyciu aplikacji i zdaniu egzaminu(który to kolejny egzamin?) można liczyć na wykonywanie określonego zawodu. Oczywiście nie muszę chyba pisać jak trudno dostać się na jakąkolwiek aplikację, bo w ostatnim czasie było „o tych osobliwych przypadkach” głośno w mediach.


       Na taki stan rzeczy mają wpływ: zwiększająca się na rynku liczba absolwentów prawa oraz co najmniej nie jasne postępowanie korporacji prawniczych. W Stanach Zjednoczonych po ukończeniu studiów absolwent od razu uzyskuje prawo wykonywania zawodu i dalej wszystko podlega regulacji rynku, co osobiście uważam za rozwiązanie najlepsze. Natomiast w Polsce trzeba wkupić się w łaski korporacji, a to bardzo dużo kosztuje. Proszę się jednak nie zniechęcać, ponieważ mimo wszystko są to studia ciekawe i warto poświęcić im trochę czasu. Przy tym nie są wcale takie ciężkie, w sensie nauki, jak niektórzy sądzą. Chociaż uczyć się trzeba, czasu starcza dosłownie na wszystko i pewnie każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie.


Każda uczelnia ma swój własny program nauczania, ale wszędzie zaczyna się od historii. Jest zatem historia prawa, prawo rzymskie, historia ustroju, logika, prawoznawstwo. One wprowadzają nas w ten osobliwy świat aktów i pojęć prawniczych.Trzeba zaznaczyć, że jest to bardzo zajmujące i ciekawe, przy czym niepozbawione humoru, co naukę czyni łatwiejszą. Potem jeszcze historia doktryn politycznych i prawnych oraz teoria i filozofia prawa i przedmioty typowo historyczne mamy z głowy.


Od roku drugiego poznajemy główne gałęzie prawa: cywilne, karne, konstytucyjne, pracy administracyjne, gospodarcze i handlowe. Na dokładkę mamy prawo międzynarodowe publiczne, prawo wspólnoty europejskiej i jej instytucje. Poznajemy procedury: cywilne, karne i administracyjne. Mamy okazję zaznajomić się z ustrojem samorządu terytorialnego, sądów i instytucji prawnych. Oczywiście piszę o przedmiotach obowiązkowych, bo przedmioty nieobowiązkowe to nasz wolny wybór. Od trzeciego do piątego roku mamy zaliczyć pięć konwersatoriów oraz dwa wykłady monograficzne. Ich tematy to domena kadry naukowej, ale wybór należy do nas. Przekrój jest duży, a wśród nich: kryminalistyka i pochodne łącznie z udziałem w sekcji zwłok, psychologia zeznań, specyfika środków odurzających, prawo autorskie i prasowe, prawo sportowe, prawo wyznaniowe, przestępstwa komputerowe, źródła patologii społecznych, prawo a sumienie, prawo a moralność, małżeństwo konkordatowe, konstytucjonalizm amerykański, sądy PRL, pomniki prawa, itd. Nie wymieniam wszystkich, bo jest ich bez liku, ale chciałem pokazać czytelnikowi rozrzut dyscyplin, z którymi można mieć do czynienia, a wśród nich dużo nauk z pogranicza i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz w/w jest mnóstwo szczegółowych zagadnień prawniczych, których nie będę wymieniał, bo kto zechce sam się przekona.


Natomiast sprawa praktyk wydaje się otwarta. Co prawda nie zapewnia ich uczelnia, tzn. nie jest ona obowiązkowa, ale jeżeli chcemy ją mieć występujemy o skierowanie i je otrzymujemy. Tym sposobem można praktykować w sądzie i prokuraturze, natomiast żeby odbyć praktykę gdzieś indziej trzeba porozumieć się indywidualnie. Swoją drogą zdarza się, że kancelarie prawnicze wykorzystują praktykantów, co jest bardzo niepokojącym sygnałem. Oczywiście zapomniałem dodać, że wszelkie praktyki są nieodpłatne, czyli nie dostajemy za pracę żadnych pieniążków. Jednak zawsze warto praktykować, bo mamy okazję skonfrontować swoją wiedzę z praktyką, a to czasem bywa bolesne. Poza tym można się przekonać czy obrana przez nas specjalizacja nam odpowiada i obejrzeć stosowanie i działanie prawa niejako „od kuchni”.


Jeśli czytelnik nie zraża się tym, co przedstawiłem powyżej i dostrzega w studiowaniu prawa elementy pozytywne to serdecznie zapraszam. Studia te mimo nadmiernej teorii mają swoje dobre strony i mogą sprawić dużo radości i zadowolenia. Rzecz jasna na przemian z nieprzespanymi nocami i stresem. Uczą pewnego sposobu myślenia i chyba to jest ich największą zasługą, bowiem można wkuć kodeks na pamięć i nic z tego nie będzie. Absolwent prawa może nie znać przepisu, ale odnajdzie go i będzie wiedział jak go zinterpretować. Bo prawo to umiejętność znajdowania wyjścia w sytuacjach bez wyjścia. Z tą umiejętnością można pracować w wielu zawodach, wszędzie tam, gdzie jest potrzebny ktoś znający prawo. Bo jak wiemy IGNORANTIA IURIS NOCET (nieznajomość prawa szkodzi).

 

 
   Rozwój
   Rankingi
   Kursy
   Testy
   Matura
   Syllabusy
   Olimpiady
   Ściągi
   Zestawy
 
Czy naprawdę zasługujesz na miano studenta?
Tak, to moje marzenie
Dążę do tego
Czasami się nad tym zastanawiam
Nie wiem
Spoczko hiphop ziomal
KontaktOchrona prywatnościPartnerzy
O nasReklama
Copyright 2004 by studiuj.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone